Świadectwo Danki

Pierwszy kontakt z narkotykami miałam w wieku 14lat. Moi rodzice się rozstali, ja zostałam z ojcem; ojciec zaczął coraz częściej zaglądać do kieliszka. Znalazłam grupę znajomych mojego starszego brata. Byli to ludzie , którzy nazywali siebie hippisami; podróżowali po Polsce, głosili piękne hasła: miłość- wolność-pokój . Były to puste słowa, ponieważ ludzie ci byli zniewoleni narkotykami. Dołączyłam do nich, zaczęłam z nimi zażywać narkotyki.W wieku 18lat wyszłam za mąż i zerwałam z nimi kontakt, jednak po dwóch latach wróciłam i znowu zaczęłam ćpać. Próbowałam wiele razy przestać, zaliczyłam wiele detoksów, parę razy przebywałam na oddziale psychiatrycznym, niestety zawsze po krótkiej przerwie wracałam do ćpania.W 1989 pojechałam do Dzięgielowa na tydzień ewangelizacyjny aby odebrać córkę , która tam była z moją bratową. Tam też spotkałam ludzi z Broczyny z ośrodka, dostałam propozycję aby pojechać z nimi. Wiedziałam że to moja ostatnia szansa ; jeżeli nie pojadę ? umrę z wycieńczenia, lub spędzę resztę życia w więzieniu? miałam sprawy za produkcje i handel narkotykami. Wiedziałam, że jedynie Bóg może mi pomóc ! Zdecydowałam, że pojadę. Terapia była dla mnie bardzo trudna – pojechałam bez odtrucia ( detoksu ) ale od samego początku czułam Bożą obecność , miłość , pokój. Po terapii zostałam w ośrodku jako wychowawca. To już prawie 20lat. Nie zawsze było łatwo, przeżyłam wiele trudnych chwil, różnego rodzaju doświadczeń, cierpienia; jednak Bóg jest zawsze ze mną, posila, wzmacnia, podnosi zgnębionych! On jest wierny do końca. Jestem szczęśliwa że mogę być Bożym narzędziem i świadczyć o Jego nieustającej mocy ; pomagać ludziom uwięzionym rozsupłać więzy uzależnienia.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *